poniedziałek, 24 września 2012

Toskańskie wakacje

Toskania to zdecydowanie jeden z najbardziej malowniczych regionów we Włoszech :) Każdy turysta znajdzie tu coś dla siebie: góry, morze, czar zabytków, widoki zapierające dech w piersiach, pyszna kuchnia... Wczoraj wieczorem wróciliśmy z tej wspaniałej krainy, gdzie nakarmiliśmy wszystkie nasze zmysły :) Zapraszam Was do wirtualnej podróży :)

Zwiedzanie rozpoczęliśmy śladami tajemniczych Etrusków. Miasteczko Fiesole zostało założone przez ten lud najprawdopodobniej ok. VII wieku p.n.e., a do dziś możemy tam podziwiać pozostałości murów i teatru rzymskiego. Z jego malowniczych wzgórz rozciąga się wspaniały widok na Florencję.





Naszą pierwszą bazę noclegową stanowiło Montecatini Terme - największe z miast spa w Toskanii, znane z leczniczych wód od  XVI wieku - wtedy zbudowano tam pierwsze łaźnie. Do jego starej części położonej na wzgórzu czyli Montecatini Alto możemy wjechać kolejką tzw. funicolare. Rozpościera się stamtąd wspaniały widok na okoliczne miejscowości. My wjechaliśmy wieczorem i naszym oczom ukazała się Toskania migocząca światłami :)






Kolejnego dnia ruszyliśmy do rejonu Garfagnana leżącego w otoczeniu Alp Apuańskich. Przemierzaliśmy niezwykle urokliwe górskie trasy, zatrzymując się w miejscowości Borgo a Mozzano, która słynie z Mostu Św. Magdaleny zwanego popularnie Mostem Diabelskim (Ponte del diavolo). Most jest datowany na 1322 rok i ma niezwykły kształt. Według legendy został ukończony przez diabła w zamian za duszę pierwszego przechodnia przekraczającego rzekę. Diabeł został  oszukany, ponieważ pierwszy przebiegł pies ;) Bardzo zdenerwowany tym faktem tak kopnął przęsło mostu, że ten wygiął się w nienaturalny kształt :)




Zwiedziliśmy też Grotę Wiatru (Grotta del vento) znajdującą się na terenie parku Alp Apuańskich. To magiczny podziemny świat, który pełen jest wspaniałych stalagmitów i stalaktytów oraz rzek i strumieni drążących ten cud natury. Temperatura w grocie utrzymuje się na poziomie 11 stopni Celsjusza, a prędkość wiatru dochodzi nawet do 40 km/h.





Kolejnym celem była Barga - średniowieczne warowne miasteczko, ze szczytu którego podziwialiśmy piękną panoramę Alp Apuańskich. Na wzgórzu  wznosi się XI wieczna katedra pw. św. Krzysztofa. 




Na koniec dnia zawitaliśmy jeszcze do Lukki, a kolejny dzień minął pod znakiem Florencji. Kolejnego dnia było też San Gimignano. O tych trzech miejscach wspominałam już TU więc nie będę się dublować i przedłużać i tak już długiego posta :)

Kolejna stacja w podróży (i jedyny deszczowy dzień) to San Miniato - malutkie miasteczko, w którym zwiedziliśmy jego starą część czyli San Miniato Alto - XVI-wieczną katedrę i Piazza della Repubblica otoczone zabytkowymi budynkami. Z góry również rozpościerały się piękne toskańskie widoki.





Następny dzień to podróż przez malutkie miasteczka południowej Toskanii z tzw. pocztówkowymi widokami. To tu cyprysy ustawione wzdłuż dróg strzelają w niebieskie niebo swymi smukłymi sylwetkami, a winnice i gaje oliwne tworzą zielone dywany rozłożone na wzgórzach i pagórkach. Większość zdjęć przedstawiających Toskanię pochodzi właśnie z tego malowniczego regionu Doliny rzeki Orcia (Val d'Orcia). Najpierw zawitaliśmy do pięknie położonego klasztoru Benedyktynów (Monte Oliveto Maggiore), który powstał w 1313 roku. Zwiedziliśmy udostępnioną dla turystów część ozdobioną cyklem fresków przedstawiających życie św. Benedykta oraz pospacerowaliśmy cudownie pachnącym parkiem z m.in. figowcami :)




Potem była Pienza - urocze miasteczko z historycznym centrum (XV-wieczna katedra oraz renesansowy pałac rodu Piccolominich) wpisanym na listę światowego dziedzictwa UNESCO.





Na koniec dnia wizyta w Montepulciano - jednym z najwyżej położonych miast Toskanii. Zwieńczeniem dnia w tej miejscowości była degustacja słynnego wina Montepulciano Nobile oraz toskańskich przekąsek. Z ciekawostek podam informację, że w tym mieście były kręcone sceny do sagi  "Zmierzch": Księżyc w nowiu. Powstawały tu też filmy "Pod słońcem Toskanii" i "Di passaggio".





Kolejny dzień spędziliśmy eksplorując kolejny włoski kurort Chianciano Terme. Do jego starej części Chianciano Alto położnej na wzgórzu dotarliśmy tradycyjnie drogą przez miasto, ale zawitaliśmy też tam po raz drugi, organizując sobie rundkę przez pola wśród winnic i gajów oliwnych. Widoki i przeżycia niezapomniane. Warto zboczyć z utartych szlaków i wędrować przed siebie z mapą w ręku :) To był chyba najpiękniejszy dzień na łonie natury i tu poczuliśmy prawdziwą Toskanię :)






Niestety przyszła pora na ostatni dzień podróży i wizytę w Sienie. O Sienie również pisałam TU. Stamtąd już ruszyliśmy do zimnej Polski.

Mam nadzieję, że choć trochę zaszczepiłam w Was ochotę na Toskanię :) Bardzo polecam tę krainę. My zwiedzaliśmy ją w wersji zorganizowanej z biurem podróży, ale najlepiej chyba pojechać samochodem z rowerami na dachu - tak, by oprócz dużych miast móc się zatrzymać w tych najmniejszych i poczuć również smak Toskanii nieznanej :)

20 komentarzy:

  1. A mnie szczepić nie trzeba:) byłam i zdecydowanie podzielam Twój zachwyt!
    Z ogromną przyjemnością obejrzałam i poczytałam Twoją relację - ech zazdroszczę CI - okrutnie zazdroszczę !!! Pewnie później zerknę raz jeszcze do Ciebie i raz i raz :)))
    uściski!

    OdpowiedzUsuń
  2. nigdy nie byłam w Toskanii, ale chyba umarłabym tam z zachwytu. z jednej strony przestrzeń - z drugiej stare małe miasteczka. tam chyba człowiek żyje w jakimś innym wymiarze i żal wracać, tu do nas... brrr
    dziękuję za wycieczkę, z nadzieją, że będę mogła zgłosić się do Ciebie po namiary biura. też nie jestem zwolennikiem wycieczek objazdowych, gdzie dyscyplina góruje nad wszystkim , ale czasem warto... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach, cudną– wycieczkę pokazałaś! Wspaniałe opisy i do tego przedstawiłaś taki cudny klimat! Ach, muszę pomęczyć trochę W., byśmy kiedyś i tam zawitali ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak tam pięknie
    Muszę się tam wybrać a ten post nakręcił mnie na wyjazd

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. widzę że wakacje udane, opowiadania i oglądania starczyłoby na kilka kolejnych postów, co mam nadzieję, jeszcze uczynisz ;), wspaniała diabelska legenda ;).
    Toskania jest na mojej liście do zobaczenia, jednak póki co chcielibyśmy odwiedzić Francję i miejsca, gdzie spędziliśmy 9 miesięcy życia :), czekam na więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniała wyprawa, na pewno jeszcze długo będziecie z "głowami w Toskanii".
    Piękne zdjęcia......Nie byłam, ale mam wielką ochotę!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. urlop jak widzę udany ;) zazdroszczę Wam przede wszystkim... pogody! ;)) żartuję oczywiście - cała wyprawa musiała być wspaniała! :) a mnie właśnie grypa rozkłada :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale piękna podróż.Zdjęcia zapierają dech w piersiach!
    Przykuła mój wzrok para oglądająca Toskanię nocą :)To taki piękny widoczek :)
    Dziękuję za tą wirtualną podróż :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ewelinko...powiększyłam sobie zdjęcia...co za cudności widziałaś)))świetna wycieczka!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale pięknie... zazdroszczę straszliwie;)) Fajnie, że urlop się udał i tyle pięknych zdjęć i wspomnień na pewno też... pięknie!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ewelinko witaj z powrotem :) Wspaniałą miałaś podróż, świadczą o niej te przepiękne zdjęcia. Mam nadzieję, że keidyś zobaczę Toskanię na własne oczy :) Miałaś wspaniałe wakacje, dużo zobaczyłaś (tak sądzę po postach). tylko pozazdrościć (oczywiście pozytywnie!:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja właśnie taką podróż na własną rękę odbyłam. Wpadnij, może też Ci się spodoba sposób podróżowania na jaki się zdecydowałam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zazdraszczam!!!! Piękne widoki!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Piekne zdjecia i piekna podroz...Toskania jest przesliczna i warta odwiedzenia o kazdej porze roku! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. zdjęcia genialne! patrzę i wzdycham

    OdpowiedzUsuń
  16. Same achy i ochy wyrywają się podczas oglądania tak przepięknych zdjeć.Te uliczki i balkony!Mam nadzieję,że szczegółom z wycieczki poświęcisz niejeden post.Będziecie mieć co wspominac w długie zimowe wieczory:)Ciekawy opis wycieczki marzeń.
    Przeczytałam od razu,po czym wysiadł mi laptop i piszę dopiero teraz.

    OdpowiedzUsuń
  17. Witaj! Piękne zdjęcia... dobrze jest wypocząć w tak pięknym miejscu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń